Składowe kosztów kredytu

Każdy kto ubiega się lub będzie poszukiwał finansowania w postaci kredytu bankowego powinien zdawać sobie sprawę z kosztów, które musi ponieść. Teoretycznie wszystko wydaje się proste, biorę kredyt z banku muszę zapłacić odsetki.

Wspomniane odsetki są według zainteresowanych podstawowym kosztem, który poniesie. Podstawowym tak, ale zazwyczaj nie jedynym, niestety. Co wpływa lub może wpływać na całkowity koszt kredytu postaram się opisać w tym wpisie.

Zazwyczaj pierwszym kosztem jaki musi ponieść kredytobiorca jeszcze zanim nacieszy się pożyczonymi pieniędzmi jest prowizja. Ta w zależności o rodzaju kredytu może wynosić od 0 do nawet 20 (!) %. Także dwóch kredytobiorców zaciągających dla przykładu kredyt w wysokości 100 tys netto (do wypłaty) w ekstremalnych warunkach ponoszą koszty od 0 do 20 tys. De facto jeden pożycza od banku 100 tys, drugi 120 tys PLN.

Drugim bardzo istotnym kosztem kredytu, który często występuje to ubezpieczenie. Ubezpieczenie często jest doliczane jako suma składek miesięcznych na cały okres kredytowania (dotyczy to głównie kredytów gotówkowych), niekiedy jest jednak doliczane do raty i albo liczone jako procent raty lub procent od kwoty pozostałej do spłaty. Ubezpieczenie jest często argumentem banków do obniżenia oprocentowania/marży. Zazwyczaj (zaryzykuję stwierdzenie, że w 99,9% przypadków) jednak obniżka odsetek jest niewspółmierna do kosztów ubezpieczenia.  Zazwyczaj im większy zakres ubezpieczenia tym jest ono droższe. W ekstremalnym wypadkach może wynieść nawet 50% kwoty pożyczanej, w mniej ekstremalnych a bardziej rozsądnych musimy liczyć się, że zapłacimy min. 5-10% kwoty pożyczanej.

Trzecią, może rzadziej występującą, ale jednak składową może być składka na ubezpieczenie typu unit-link. Sytuacja raczej dotyczy kredytów hipotecznych, ale przy kredytach niezabezpieczonych również występuje. Unit-link to nic innego jak ubezpieczenie powiązane z funduszami inwestycyjnymi ze składką regularną np. miesięczną. Sam temat unik-linków pozostawiam sobie na osobny wpis, ale musimy być zadowoleni jeżeli wyjdziemy na 0. Wysokość składek jest różna w zależności o banków, ale można spokojnie przyjąć średnią na poziomie 75 zł za każde pożyczone 100 tys od banku.

Czwartą składową jest prowizja za wcześniejszą spłatę. Sytuacja dotyczy kredytów firmowych ratalnych i hipotecznych. Prowizja ta może sięgać 5%, a może w ekstremalnych przypadkach więcej. Kredyty gotówkowe w myśl ustawy są zwolnione z takiej prowizji.

W niektórych przypadkach kredytów może wystąpić również opłata za gotowość. Tyczy się to głównie kredytów firmowych w rachunkach bieżących. Bank pobiera miesięczną opłatę za możliwość skorzystania z linii kredytowej. Koszt ten może być zróżnicowany, ale zazwyczaj musimy być przygotowani na opłatę w wysokości 0,1-0,15% miesięcznie.

Wyżej wymienione to tylko koszty, które mogą ale nie zawsze muszą wystąpić w trakcie zaciągania i spłacania kredytu. Do kosztów często trzeba jeszcze dodać koszty wyceny zabezpieczenia, dokonania wpisu hipoteki etc. Są to już kwoty zazwyczaj mniejsze i nie zawsze występujące bo zależne od przedmiotu kredytowania i rodzaju kredytu.

Jak widać koszt oprocentowania to w niektórych przypadkach tylko niewielka składowa całego kosztu kredytu. W ekstremalnym znanym mi przypadku w jednym z banków można zaciągnąć pożyczkę w wysokości 60 tys, gdzie kwota którą dostaje klient do dyspozycji to ok. 5 tys! Mam nadzieję, że teraz będziecie Państwo zwracać uwagę na koszty dodatkowe i ogólną kwotę miesięcznych kosztów kredytu nie tylko na oprocentowanie.