Rodzina na Swoim – kolejna tykająca bomba?

Czy po ostatniej fali krytyki, pozwów zbiorowych, protestów i ogólnemu zamętowi wokół kredytów w frankach szwajcarskich czekają na nas kolejne podobne wydarzenia z kredytami w programie Rodzina na Swoim (RnS)?

Problem w przypadku programu Rodzina na Swoim dotyka innego aspektu kredytów hipotecznych. Przy kredytach frankowych problemem jest rosnące zadłużenie klientów w stosunku do wartości zabezpieczenia. Rata praktycznie jest na stałym poziomie, a nawet może być niższa przez ujemny LIBOR. W efekcie klienci obecne raty mają nawet niższe niż w lipcu ubiegłego roku. Falę paniki wywołało przekroczenie kursu 5zł, ale obecnie kurs jest poniżej 4zł.

Rodzina na Swoim to dopłaty połowy raty odsetkowej przez państwo. Program ruszył w 2007r. i zakładał dopłaty przez pierwsze 8 lat kredytu, czyli pierwsi beneficjenci RnS w tym roku będą już musieli płacić całą ratę kapitałowo-odsetkową. W uproszczeniu klienci, którzy zaciągnęli kredyt na 220 tys PLN w 2007r. na 30 lat powinni spłacić ok. 40tys PLN kapitału. Rata przy założeniu marży 2% wynosić powinna dziś płacić ratę w wysokości niecałych 1210PLN z czego ok. 360PLN dopłaca państwo. Odsetki i tak są stosunkowo niskie przez niskie stopy procentowe, ale czy wzrost płatności miesięcznych o ponad 40% nie wpłynie na poprawną obsługę kredytów?

Problem docelowo dotyczy blisko 200tys kredytów. W tym roku będzie to ok. 4tys kredytów, problem będzie narastał najbardziej w latach 2018-2020 gdy dopłaty będą się kończyć dla znacznej większości kredytów. Jeżeli sprawdzi się scenariusz podnoszenia stóp procentowych to różnice będą jeszcze większe. Przy kredytach we frankach wiele osób wyszło na ulicę biorąc udział w pikietach przeciwko złym bankom, kilka osób złożyło pozwy zbiorowe przeciwko bankom, co będzie na koniec programu Rodzina na Swoim?