Restrukturyzacja BPH. Franczyza placówek dla pracowników.

Na koniec ubiegłego roku prezes banku BPH, Richard Gaskin, przekazał informacje na temat planu restrukturyzacji banku. Plan zakłada przejęcie obecnych placówek bankowych przez obecnych pracowników, którzy będą je prowadzić na zasadzie franczyzy.

Ciekawi nas czy taką formą współpracy z bankiem pracownicy BPH będą zainteresowani. Głównym powodem jest koszt prowadzenia takiego biznesu. O ile bank nie pobiera, a przynajmniej dotychczas nie pobierał dodatkowych kosztów od swoich partnerów to prowadzenie takich placówek i tak generuje dość duże koszty miesięczne. Banki od zawsze szukały dla swoich oddziałów najlepszych lokalizacji – a te kosztują i to zazwyczaj dużo. Restrukturyzacja BPH zakłada, że ponad 130 placówek własnych zamieni się w placówki partnerskie, które obsługiwać będą tylko podstawowe produkty bankowe. Kolejne 60 placówek będzie chciało przekazać w zarządzanie obecnym partnerom banku. Placówek należących do banku z pełną obsługą produktową zostanie trochę ponad 50 w całym kraju. Czy przejęcie placówki bankowej może być opłacalne dla obecnych pracowników?

Sam koszt najmu w obecnych lokalizacjach może kosztować w wielu przypadkach od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Do tego przyszły franczyzobiorca musi doliczyć koszty utrzymania pracowników. Przyszły partner banku będzie miał ograniczony wachlarz produktów – jedynie proste produkty bankowe jak kredyty gotówkowe, karty kredytowe czy ROR-y. Z jednej strony produkty wysoko prowizyjne, które mogą przynosić większe przychody dla franczyzobiorców, ale ograniczony dostęp do produktów banku może powodować, że klienci będą wybierać placówki bankowe z pełną obsługą produktową.

Zakładając, że koszt najmu przejętej placówki w dużym mieście to 15 tys złotych (zapewne znajdą się i takie gdzie koszt najmu to kilkadziesiąt tysięcy złotych), średnia prowizja z kredytu gotówkowego będzie wynosić 5%, a placówka będzie zatrudniać 2 pracowników z pensją ok. 3 tys złotych brutto to konieczne dla partnera będzie sprzedać kredyty o łącznej wartości minimum 400 tys złotych miesięcznie. Nie licząc kosztów stałych jak opłaty licznikowe, koszt sprzątania placówki, rachunki telefoniczne i inne. Teoretycznie 400 tys złotych to 2 maksymalne kredyty z ofercie banku. Jednakże 400 tys złotych kredytu jest dużym planem. Dla porównania banki nie przekraczają zazwyczaj 100 tys złotych kredytów na pracownika w swoich oddziałach. Podkreślmy, że przy takich wolumenach partner – franczyzobiorca nie uzyskuje dochodu.

Z nieoficjalnych informacji udało się nam dowiedzieć, że zainteresowanie obecnych pracowników prowadzeniem własnej placówki jest niewielkie. Do tego dochodzi fakt, że pracownicy najpewniej nie posiadają doświadczenia w prowadzeniu tego typu inwestycji. Zapewne koszt najmu jest główną przyczyną z powodu, której zainteresowanie jest umiarkowane. Niewątpliwą zaletą prowadzenia placówki partnerskiej jest jednak poczucie klienta, że idzie do banku nie do firmy X.