Porównywarki kredytowe – czy warto?

W sieci można znaleźć bez najmniejszego problemu kilka jeżeli nie kilkanaście porównywarek kredytowych. Teoretycznie nie ma wygodniejszego poszukiwania oferty dla nas. Wpisujemy kwotę, okres kredytowania, klik i wyskakuje nam kilkanaście (a w niektórych przypadkach kilkaset!) ofert. Faktycznie jest to wygodne. Co więcej, możemy sobie daną ofertę zamówić przez kontakt z doradcą i tak robimy pierwszy krok do kredytu. Niby nic prostszego a jednak…

Już przy składaniu wniosku dowiadujemy się, że warunki są zupełnie inne lub co jest dość częste okazuje się, że wniosku praktycznie nie możemy złożyć bo nie spełniamy warunków dla kredytobiorcy.

O ile porównywarki hipoteczne na podstawowe cele czyli na zakup mieszkania/domu  lub konsolidację mają jakieś przełożenie na realne możliwości tak porównywarki kredytów firmowych praktycznie zawsze mijają się z prawdą. To nie tak, że one pokazują nieprawdę. Pokazują ofertę, którą bank może zaproponować, ale idealnemu kredytobiorcy dla danego banku. A takich zazwyczaj nie ma.

Niestety porównywarki zazwyczaj są skierowane dla osób, które są zatrudnione na umowę o pracę. Dodatkowo nie biorą pod uwagę dodatkowych cech klienta jak: branża, okres prowadzenia firmy, nawet wstępnych ogólnych danych finansowych firmy, formy rozliczania się z urzędem skarbowym itd.

Przyczyną zakłamania może być również marża jaką zaproponuje nam bank, porównywarki zazwyczaj przedstawiają ofertę najlepszą jaką bank może zaproponować wstępnie, natomiast ostatnie słowo i tak należy do analityka.

Jeżeli prowadzisz firmę (bez różnicy większej lub mniejszej) musisz liczyć się z tym, że to co mówi porównywarka ni jak ma się do tego co faktycznie może zaproponować Ci dany bank. Niestety tyczy się to wszystkich rodzajów kredytów – od zwykłego kredytu gotówkowego po kredyty inwestycyjne.  Dla banku liczy się branża, w której działa Twoja firma. Często już na tym etapie okazuje się, że w danym banku nie będziesz pożądanym klientem. Taką branżą jest np. budownictwo, transport i jeszcze kilka innych.

Często w porównywarkach kredytowych można również znaleźć opinie klientów na temat danego banku. Zazwyczaj są to opinie negatywne i przez to również obraz sytuacji może być zamazany. Rzadko można znaleźć w opiniach merytoryczną wartość wpisu, co faktycznie wpłynęło na taką ocenę. Zazwyczaj dowiesz się tylko nie korzystaj bo ja już nie korzystam:)

Porównywarki są przydatne, żeby mieć zarys obrazu sytuacji, ale ofertę najlepiej albo skonsultować w danym banku, albo wybrać się do pośrednika finansowego. Czy warto ślepo ufać doradcy brokera to już temat na inny wpis, w teorii powinien być to dobry wybór…