Podatek handlowy również od sklepów internetowych

Po podatku bankowym, który ma zacząć funkcjonować od lutego tego roku, rząd przygląda się podatkowi od sklepów. Początkowo podatek miał być skierowany do sklepów wielkopowierzchniowych jednak obecny projekt zakłada podatek od obrotów bez względu na powierzchnię. Oznacza to podatek handlowy również od sklepów internetowych.

Zniesienie ograniczenia odnośnie minimalnej powierzchni oznacza, że podatek handlowy zapłacą również sklepy internetowe. Nie ma bowiem różnicy prawnej między zwykłym tradycyjnym sklepem stacjonarnym a tym znajdującym się w sieci.

Nie została jeszcze ustalona wielkość podatku, mówi się o stawce progresywnej gdzie większe podmioty będą płaciły większą procentowo stawkę – mówi się o wielkościach od 0,1% do 4%. Pojawiają się również pomysły o stawce ryczałtowej do określonego pułapu obrotów lub kwocie wolnej od podatku. Wcześniejsze wyliczenia zakładały 2 mld złotych wpływu do budżetu i taką minimalną wartość zapewne rząd chce uzyskać.

Niemniej pomysł, który miał zatrzymywać pieniądze z zagranicznych sieci handlowych w Polsce teraz uderza rykoszetem w rodzimych przedsiębiorców bo podatek zapłacą tylko sklepy zarejestrowane w Polsce. Według raportu firmy Gemius S.A. wartość rynku e-commerce w 2015 to 27 mld złotych. Jednak takie serwisy jak Zalando czy Redcoon nie mają siedziby w Polsce, a towar do klientów wysyłany jest z Niemiec. Może to sugerować, że sklepy z siedzibą poza Polską będą bardziej konkurencyjne cenowo niż te znajdujące się w kraju. Podatek dotknie najprawdopodobniej największy serwis internetowy w Polsce (choć sklepem nie jest) – Allegro, ale nie eBay.

Podatek handlowy najpewniej wpłynie na ceny dla ostatecznego odbiorcy czyli klienta danego sklepu. Pokazał to już podatek bankowy, który wpłynął niemalże od razu na podniesione ceny kredytów. Sklepy online mają to do siebie, że w ich przypadku fizyczna siedziba nie ma takiego znaczenia jak w przypadku sklepu tradycyjnego. Co więcej jednym z głównych czynników dlaczego klienci wybierają sklepy internetowe są niższe ceny niż w sklepach stacjonarnych. Czy wprowadzenie podatku wywoła falę emigracji sklepów online poza Polskę.

O ostatecznej wersji ustawy o podatku handlowym mamy się dowiedzieć za nieco ponad tydzień, czyli w tempie błyskawicznym. Czy w sieci faktycznie będzie drożej czy to tylko spekulacje rynku przekonamy się już niedługo.