Obniżenie stóp procentowych w praktyce

Kilka dni temu Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się obniżyć kolejny raz stopy procentowe o 50 punktów bazowych. Co to oznacza w praktyce.

Najprościej można odpowiedzieć, że kredyty będą lub już są tańsze. Każdy kredyt jest oprocentowany wg. stawki referencyjnej + marży banku. Stawka referencyjna to pośrednio właśnie poziom stóp procentowych. Stawki są różne:

WIBOR – dla polskiej waluty, może być z tajemniczymi oznaczeniami 1M, 3M, 6M – chodzi tu o ilość branych pod uwagę miesięcy wstecz. Każdy bank wybiera swoją „stawkę”, której nie zmienia przez cały okres kredytowania.

LIBOR – dla głośnych ostatnio franków szwajcarskich oraz USD

EURLIBOR – dla kredytów w EURO

Są to w uproszczeniu stawki po jakich banki między sobą oraz NBP mogą pożyczać pieniądze.

O ile marża jest stała w całym okresie kredytowania to właśnie wskaźniki stóp procentowych powodują, że kredyt może stanieć lub zdrożeć, jeżeli stopu pójdą do góry. Dlatego oprocentowanie kredytów zazwyczaj jest zmienne.

W przypadku kredytów istnieje również max oprocentowanie, które wynosi 4-krotność stopy lombardowej, która również jest ustalana przez RPP. Obecnie stopa ta wynosi 2,5%, czyli kredyty nie mogą być oprocentowane więcej niż 10% w skali roku. Chodzi tu oczywiście o oprocentowanie nominalne.

W praktyce kredyty są w tym momencie tańsze, płacimy mniej odsetek. Jeszcze nie dawno oprocentowanie kredytów gotówkowych lub firmowych bez zabezpieczenia poniżej 10% w skali roku było prawie niemożliwe do uzyskania.

Obniżenie stóp jest dobrą informacją dla spłacających kredyty lub osób, które taki myślą zaciągać. Niestety będzie złą wiadomością dla chętnych oszczędzać na lokatach bankowych bo ich oprocentowanie spadnie.