Bank mobilny w przeszłości, nawet tak niedalekiej jak 5 czy 10 lat wstecz, oznaczał zupełnie coś innego niż dzisiaj. Te kilka czy kilkanaście lat temu mobilność oznaczała samo istnienie w Internecie. Dziś mobilność ma zupełnie inne znaczenie. Mobilny czyli dostępny przez urządzenia mobilne. Po niedawnej decyzji Banku Smart wydaje się, że w Polsce nie ma miejsca dla banku mobilnego. Jeszcze.

Dziś banki praktycznie na każdym kroku, w każdym przekazie podkreślają swoją mobilność. To efekt zmieniającego się świata oraz nowej generacji klientów. Jednak jak się okazuje sama mobilność sensu stricto to za dużo dla użytkowników w Polsce. Ci chcą kontaktu z „żywym” człowiekiem, dlatego w wielu przypadkach udają się do placówek danego banku.


W Europie fintechy stają się bankami wyłącznie mobilnymi w bardzo krótkim czasie.


Czy takie wnioski wyciągnął również Bank Smart, a wcześniej mBank? Być może. Być może jeden jak i drugi bank pojawiły się na rynku za wcześnie, a Sylwester Lachowski okazał się zbyt dużym wizjonerem. Na świecie dopiero teraz zaczynają pojawiać się banki „działające” wyłącznie na smartfonach. Co więcej, blisko pół roku temu The Financial Brand uważał, że to najlepszy czas dla tego typu banków. Polska najwidoczniej rządzi się własnymi prawami. Rynek fintechów jest skutecznie zagarniany przez banki, które są bardzo nowoczesne w porównaniu z Europą czy Stanami. Bankowe aplikacje na urządzenia mobilne to praktycznie norma na rynku, a takie nowinki jak rozszerzona rzeczywistość (ang. AR – Augmented Reality) zdążyły już pojawić się na rynku (Bank Millennium). Do tego należy dołączyć płatności elektroniczne, zbliżeniowe itd. To wszystko wpływa na fakt, że bankowość w Polsce ma duży stopień innowacyjności, a przez to skutecznie wypiera fintechy. Bank Smart miał wiele wspólnego z fintechami. Sam nazywa się „europejskim dyskontem finansowym urodzonym na smartfony”.  Jak się jednak okazało obrany model biznesowy nie był do końca udany, od sierpnia klienci banku mogli korzystać z placówek BIZ Banku, który należy do tego samego właściciela FM Bank PBP. Jak już wiadomo oba banki połączą się w Nest Bank – pierwszy rodzinny bank w Polsce. Podobną drogę przeszedł mBank, który połączył się z MultiBankiem i przejął jego dotychczasowe placówki stacjonarne. Czy faktycznie nie ma miejsca na „typowy” bank mobilny w Polsce?

W Europie (wyłącznie mobilne) fintechy stają się bankami wyłącznie mobilnymi w bardzo krótkim czasie. W Niemczech mamy przykład N26 (wcześniej Number26), FinTech Group AG we współpracy z  Rocket Internet. W Wielkiej Brytanii – Monzo (wcześniej Mondo), Atom, Tandem, Starling. Wszystkie zapoczątkowane jako rozwiązania przygotowane na smartfony. Każdy z wymienionych rozwijał się bardzo szybko i w ekspresowym tempie zdobywał setki tysięcy klientów…

Czas wydawał się sprzyjać, a jednak

Przyczyn, dlaczego banku wyłącznie mobilnego nie ma u nas można doszukiwać się w kilku aspektach. Placówek bankowych w Polsce ubywa z rokrocznie, jednak klienci ważne dla nich sprawy bankowe wolą załatwiać w oddziałach stacjonarnych niż w Internecie. Czasami wolą lub najzwyczajniej muszą. Złożenie wniosku zazwyczaj jest możliwe przez kanały elektroniczne, ale uruchomienie danego produktu, czy to konta czy kredytu, wymaga własnoręcznie podpisanego dokumentu. To po pierwsze, po drugie udając się do placówki mamy do czynienia z żywią osobą, „z krwi i kości”, która jest dla klientów twarzą banku. W kanałach elektronicznych, a nawet na infolinii, można czasem odnieść wrażenie, że rozmawiamy nie z człowiekiem, a bezduszną instytucją. Co więcej osoby na infolinii czy czacie się zmieniają przez co odczucie to może się spotęgować. Pozostaje szansa na pojawienie się takiego banku – Envelo – internetowego banku założonego przez Bank Pocztowy. Czy Envelo będzie tylko bankiem mobilnym? O tym będziemy mogli się przekonać już za kilka miesięcy.