Na kupno BPH pozostało dwóch chętnych

Wystawiony na sprzedaż bank BPH z początku nie cieszył się zbyt dużym zainteresowaniem. Dopiero kilka tygodni temu coś się zmieniło i nawet 4 chętnych ponoć złożyło oferty zakupu banku.

Portale branżowe donoszą, że ze wspomnianej czwórki chętnych, a byli to:

  • PZU
  • PEKAO S.A.
  • hiszpański bank La Caixa
  • Leszek Czarnecki z Getina

na polu walki o kupno BPH zostali już tylko Leszek Czarnecki i PZU. Co ciekawe o przejęcie BPH tych dwóch graczy licytowało się już blisko 10 lat temu, gdy do sprzedania był tzw. mini BPH, który wtedy ostatecznie nabyli Amerykanie z GE.

Według Pulsu Biznesu Leszek Czarnecki oferuje za akcje BPH najwięcej, ale w ramach transakcji chce zapłacić m.in. akcjami Idea Banku. PZU natomiast nie może pozwolić sobie na brak zakupu BPH bo znacząco utrudniłoby to budowę jednego z największych banków w Polsce, a zakup Alior Banku okazałby się nietrafioną decyzją.

Wydaje się mało prawdopodobne by Amerykanie chcieli pozbyć się swoich akcji w zamian za nabyć akcji innego banku i raczej zdecydowani będą negocjować cenę z PZU. Jak podaje agencja Reuters Czarnecki może mieć dodatkowo problem z Komisją Nadzoru Finansowego (KNF) przy tej transakcji. KNF może nie wydać zgody na taki zakup ponieważ Getin należący do Czarneckiego jest jednym z najbardziej zaangażowanych banków kredyty frankowe.

BPH wydaje się być ciekawym kąskiem dla obu zainteresowanych. Amerykanie najprawdopodobniej wyprowadzą do spółki córki kredyty walutowe i nie będą one przedmiotem zakupu. Dla PZU zakup oznaczałby pierwsze kroki w budowaniu naprawdę dużego banku w Polsce, natomiast z punktu widzenia Leszka Czarneckiego BPH może uzupełnić portfolio Getin Banku.

Jedno z podanych informacji wydaje się być pewne. BPH pozostanie bankiem z polskim kapitałem, niezależnie czy przejmie go PZU czy Getin Holding.