Na butach Yeezy można zarobić kilkaset procent

O marce Yeezy, czyli butach od Kanye Westa, zrobiło się w Polsce głośno po tym jak ludzie czekali przed jedynym sklepem w Polsce kilka dni na ich dostawę. Dla sneakerheadów była to jedyna okazja na nabycie upragnionego modelu w „rozsądnej” cenie, dla innych bardzo intratna inwestycja. Na butach Yeezy można zarobić nawet kilkaset procent!

Podstawowa zasada rynku inwestycji jest prosta – inwestuj w te produkty, które rozumiesz. Okazuje się, że inwestować można we wszystko i praktycznie na wszystkim zarobić. Na butach Yeezy można zarobić kilkaset procent. 

Polityka firmy Adidas, która jest właścicielem marki, jest taka, żeby podaż była mniejsza niż popyt. Dlatego wypuszczane modele z serii Yeezy są w bardzo limitowanych nakładach. W oficjalnej sprzedaży w Polsce były tylko 33 pary i do tego dostępne tylko w jednym sklepie. Dlatego buty tej marki osiągają zawrotne kwoty na serwisach aukcyjnych. Dlatego też była to najprawdopodobniej najlepsza inwestycja ostatnich tygodni.

Cena butów Yeezy 350 Boost PirateBlack w dniu premiery w sklepie to 850 złotych, w USA oficjalna cena to nieco ponad 200 USD. Na niemieckim ebayu ceny sięgają kilku tysięcy(!) euro. Nawet przy założeniu, że szczęśliwy posiadacz – można było nabyć jedynie jedną parę na rynku pierwotnym – sprzeda obuwie za 1000 EUR to zarobi w niecały tydzień (stał w kolejce kilka dni) 500%. Buty najprawdopodobniej będą tylko drożały ponieważ sam Adidas poinformował, że nie zamierza wprowadzać nowych egzemplarzy na rynek.

Na hicie rynkowym zarabiają też Ci, którzy proponują podróbki. Na allegro można znaleźć ten prawie, że identyczne kopie za cenę od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Zakładamy, że za 300 złotych nikt nie jest wspaniałomyślnym filantropem i odda buty poniżej wartości sklepowej.

Kanye West, pomysłodawca marki Yeezy, wcześniej przed umową z Adidasem współpracował z marką Nike również przy butach. Tamte modele na ebay potrafią kosztować kilka tysięcy euro(!).

Adidas będzie nadal wypuszczał krótkie serie butów pod marką Yeezy i można już teraz być pewnym, że kolejne modele również przyniosą możliwość pokaźnego i szybkiego zarobku. Kolekcjonerzy obuwia, tzw. sneakerheadzi, swoich egzemplarzy pewnie nie będą chcieli oddać co powoduje, że butów nawet na rynku wtórnym będzie bardzo mało.