O problemach z nabyciem ziemi pod budowę domu mówi się już od kilku jeżeli nie kilkunastu tygodni. Wszystkiemu winna jest Ustawa z dnia 14 kwietnia 2016 r. oraz zmiana niektórych ustaw powiązanych. Wraz z jej wejściem w życie pojawił się problem. Kupno ziemi pod budowę domu na kredyt jeszcze nigdy nie było tak uciążliwe zarówno dla kupującego jak i dla banku…

Zgodnie z nowymi przepisami handel ziemią rolną jest bardzo utrudniony, nawet dla tych, którzy chcą nabyć stosunkowo nieduży kawałek ziemi pod budowę domu. Według Ustawy z dnia 14 kwietnia br. definicja ziemi rolnej jest nie spełniona jeżeli:

  • gruntów rolnych zabudowanych o powierzchni nie przekraczającej 0,5 ha, które w dniu 30 kwietnia 2016 r., zajęte były pod budynki mieszkalne oraz budynki, budowle i urządzenia niewykorzystywane do produkcji rolniczej, wraz z gruntami do nich przyległymi umożliwiającymi ich właściwe wykorzystanie oraz zajętymi na urządzenie ogródka przydomowego – jeżeli grunty te tworzą zorganizowaną całość gospodarczą oraz nie zostały wyłączone z produkcji rolnej w rozumieniu ustawy z dnia 3 lutego 1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 909, 1338 i 1695),
  • nieruchomości rolnych, które w dniu 30 kwietnia 2016 r., w ostatecznych decyzjach o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu przeznaczone są na cele inne niż rolne,
  • nieruchomości rolnych o powierzchni mniejszej niż 3000 m2;

Teoretycznie wszystko jest jasne i przejrzyste. W praktyce jest zupełnie inaczej. W myśl nowej Ustawy banki nie mogą dokonać wpisu hipoteki w Księdze Wieczystej danej nieruchomości większego niż 100% obecnej wartości działki. Wartość hipoteki jest w przypadku tego typu kredytów kluczowa. Choć niektóre z działki spełniają w/w wytyczne to w praktyce kupno ich na kredyt jest niemożliwe…