Kredyt mieszkaniowy a produkty dodatkowe. X-sell po polsku.

Żaden inny produkt bankowy nie wiąże tak klienta z danym bankiem jak kredyt mieszkaniowy. Samo podpisanie umowy na kilkadziesiąt lat już jest jak małżeństwo z bankiem – na dobre i na złe. Podpisanie umowy kredytowej zazwyczaj wiąże się z zakupem przez klienta dodatkowych produktów w ramach obowiązującej „promocji”.

Kredyt mieszkaniowy a produkty dodatkowe w polskich bankach. Ile takich dodatków proponują banki w zamian za konkurencyjną ofertę? Jak informował ostatnio portal bankier.pl przeciętny klient amerykańskiego banku Wells Fargo posiada ponad 8 produktów. Ile produktów może „zgarnąć” klient w polskim banku przy wyborze kredytu mieszkaniowego? Ilość zależy w dużej mierze przede wszystkim od banku. Produkty, z którymi można się spotkać to:

  • konto osobiste – tzw. ROR
  • konto oszczędnościowe
  • karta do konta
  • karta kredytowa
  • ubezpieczenie na życie
  • ubezpieczenie od utraty pracy
  • produkty inwestycyjne
  • ubezpieczenie nieruchomości
  • lokata bankowa

Zdecydowanie najpopularniejszą formą dodatku do kredytu jest konto osobiste, z którego kredyt jest obsługiwany. Do niego karta, bo po co nam konto bez karty. Proponowany jest praktycznie przez każdy bank. Za przeniesienie wpływów do banku kredytodawcy klient ma zazwyczaj obniżoną marżę kredytową.

Jednym z najbardziej „x-sellowych” banków w Polsce to Deutsche Bank gdzie możemy skorzystać z:

  • konto osobiste – tzw. ROR
  • karta do konta
  • karta kredytowa
  • ubezpieczenie na życie
  • ubezpieczenie od utraty pracy
  • produkty inwestycyjne
  • ubezpieczenie nieruchomości

W zamian dostaniemy niższą marżę i nie zapłacimy prowizji. Innym bankiem, który stosuje podobne rozwiązanie to Raiffeisen Polbank, który nie promuje jedynie produktów inwestycyjnych, czyli do jednego kredytu można „dopisać” sobie 6 produktów. Oczywiście produkty inwestycyjne również, ale nie będą one miały wypływu na warunki kredytowe.

Banki dość dużo zarabiają na produktach ubezpieczeniowych i to własnie one są najczęściej przyczyną największych „zniżek” marży kredytowej lub są ekwiwalentem prowizji za uruchomienie kredytu.

Za swego rodzaju wyjątek od reguły można potraktować ofertę banku Millennium. Tutaj do kredytu bank w zamian za niższą marżę będzie chciał nam założyć konto osobiste z kartą. Za wpływy na rachunek dostaniemy dodatkową zniżkę marży. Poza tym nie wymaga innych produktów.

Trzeba zaznaczyć, że popularny x-sell nie dotyczy tylko kredytów mieszkaniowych, ale z racji na zazwyczaj charakter umowy, który niejako wiąże klienta z bankiem, właśnie przy tym produkcie jest najbardziej rozbudowany w ofertach bankowych. W obecnym czasie gdy banki podnoszą marże kredytowe można się spodziewać, że akcje x-sellowe będą jeszcze chętniej wykorzystywane do przeceny warunków kredytowych co niekoniecznie musi wpływać na obniżenie całkowitego kosztu kredytu.