Kredyt bez odsetek czy kredyt tradycyjny?

Kredyt gotówkowy z zerowym oprocentowaniem nie jest nowością na rynku. Brzmi to trzeba przyznać bardzo kusząco, ale kredyt z założenia musi mieć jakiś koszt. Czy kredyt bez odsetek jest bardziej opłacalny niż tradycyjny kredyt?

Kredyt 0% kojarzony był raczej z zakupami w sklepach niż kredytem gotówkowym. Od jakiegoś czasu reklamy banków próbują to zmieniać. Czy kredyt bez odsetek jest bardziej konkurencyjny do jego tradycyjnego odpowiednika?

Można zauważyć pewien trend na rynku kredytów. Coraz rzadziej banki konkurują marżami kredytowymi czy oprocentowaniem a próbują przejrzystymi kosztami. Coraz większe są koszty okołokredytowe, a oprocentowanie równe 0% zyskuje na popularności. Takie oferty mają w swojej ofercie: Raiffeisen Polbank, Eurobank od tego roku również Credit Agricole. Zero odsetek stosuje również Idea Bank w swoim nowym produkcie dla firm – kredycie FAIR. Co ciekawe podobną ofertę w ubiegłym roku miał mBank, ale bank wycofał się z tego produktu.

Jednak w zamian za zerowe odsetki pobierane są bardzo wysokie prowizje, sięgające kilkudziesięciu procent. Co łączy wszystkie oferty to stosunkowo krótki okres kredytowania – do 30 miesięcy (Raiffeisen Polbank), wyjątkiem jest Idea Bank, ale jest to kredyt dla firm o bardziej złożonej konstrukcji. Przez to kredyt z tzw. „zerem” jest droższy niż kredyt, który miałby mniejszą prowizję, a nawet maksymalne oprocentowanie czyli w tym momencie 10% w skali roku.

Spróbujmy porównać kredyt bez odsetek z aktualną ofertą BPH. Wyliczenia mogą nie być idealnie dokładne (różnice mogą sięgać kilku-kilkunastu groszy) gdyż do przeliczenia wykorzystany będzie nasz uniwersalny kalkulator. Co istotne zakładamy, że pożyczamy 10 tys kredytu netto (czyli tyle gotówki otrzymamy „do ręki”) w każdym przypadku na 24 miesiące.

  • Raiffeisen Polbank – prowizja zależna od ilości miesięcy spłaty kredytu. Dla 24 miesięcy 24%. Brak dodatkowych opłat.
  • Credit Agricole – prowizja 12,9% oraz obowiązkowe ubezpieczenie
  • Eurobank – 10% kwoty kredytu rocznie to prowizja plus opłata za rozpatrzenie wniosku 100zł (według przykładu reprezentatywnego) Brak obowiązkowych produktów dodatkowych.
  • BPH – oferta kredyt czarno na białym – prowizja 5,9% i oprocentowanie 5,9%
  • bank hipotetyczny – prowizja 7% i oprocentowanie 10%

Wyniki:

  • Raiffeisen Polbank – rata 516,67 zł – całkowity koszt to 2400 złotych
  • Credit Agricole – rata ok. 521 zł – całkowity koszt to 2510 złotych (z ubezpieczeniem)
  • Eurobank – rata ok. 504 zł – całkowity koszt to 2100 złotych
  • BPH – rata ok. 470 zł – całkowity koszt to 1125 złotych
  • bank hipotetyczny – ok. 494 zł – całkowity koszt to 1850 złotych

W CA można zamiast ubezpieczenia w banku przenieść cesję dowolnego ubezpieczyciela, ale zakładamy, że nikt dla kredytu 10 tys złotych nie robiłby sobie dodatkowego kłopotu. Jak widać kredyt tradycyjny powinien być tańszy. Nawet o połowę. Różnica zaczyna się zacierać przy oprocentowaniu 10% i prowizji 10%. 

Pobierana prowizja na samym początku ma pewną zaletę – wiemy ile faktycznie kredyt będzie kosztował już przy jego uruchomieniu. I taka wiadomość może być dla pewnej grupy klientów bardzo ważna. Jednak ma też sporą wadę – pobranej z góry prowizji nikt nam nie odda jeżeli spłacimy kredyt szybciej. Przy tradycyjnym kredycie nawet z maksymalnym oprocentowaniem takiej sytuacji nie będzie, poniesiemy koszty odsetek za faktycznie wykorzystany okres.