KNF chce ostrzegać przed zmianą stóp

Nie milkną echa ostatnich skoków cen franka szwajcarskiego, KNF i ZBP przedstawiły swoje propozycje odnośnie jak pomóc „frankowcom”. Żadna z nich nie została ostatecznie zaakceptowana, a jak się ostatnio dowiadujemy najwcześniej mogą wejść w życie za rok. Teraz KNF chce nakazać bankom informowania klientów odnośnie możliwości wzrostu stóp procentowych…

Klienci oczywiście powinni być świadomi możliwości wzrostu oprocentowania swoich kredytów, jeżeli mają umowę kredytową ze zmiennym oprocentowaniem. Dziwi jednak fakt, że KNF dopiero teraz zauważa problem. Dokładniej, w połowie lutego KNF przypomniał bankom o konieczności przekazywania pełnej informacji nt. jak może wzrosnąć rata, jeżeli wzrosną stopy procentowe. Propozycja Komisji Nadzoru Finansowego to prezentacja wzrostu raty przy wzroście stopy referencyjnej do 3%, 5%, 10% oraz 15%.

Faktycznie WIBOR 3M w 2000r. wynosił do 20%. Trzeba jednak zaznaczyć, że taki skok stóp oznaczałby bankructwo, śmiem powiedzieć, że prawie 100% kredytobiorców długoterminowych (z kredytami mieszkaniowymi) bo raty wzrosłyby prawie 4-krotnie.

Banki mają czas do wprowadzenia zmian w prezentacji swoich kredytów do końca marca 2015, później będzie to kontrolowane przez KNF. Sama idea jest dobra, natomiast wg. mojej oceny nie zmieni zbyt wiele. Klient będzie widział ratę 4-krotnie wyższą, ale jednocześnie będzie trzymał kciuki, żeby nigdy takiej nie płacić. Faktycznie przemawia za tym fakt niskich stóp w całej Unii.

Sytuacja jest analogiczna do tej z frankiem szwajcarskim, w 2007 nikt nie widział zagrożenia – „kurs CHF jest stabilny od x lat” i tak dalej. Później kurs wzrósł o połowę i zagrożenia nadal nie było, w bankach i telewizji słyszało się tylko, że frank nigdy nie był tak drogi więc „musi spaść”. Jak wiemy z historii nie spadł…