Kupić sobie bank? A czemu nie?

Nie trzeba być gigantem miary PZU, żeby kupić sobie bank, może nie w całości, ale na kupno placówki jak najbardziej. Na rynku jest kilka ofert franczyzy placówki bankowej. Czy to faktycznie dobra inwestycja?

Jak się okazuje otwarcie placówki bankowej nie wymaga wielkiego kapitału. Można stać się „bankierem” za 5 tys złotych. Za większość ofert franczyzowych trzeba zapłacić jednak kilkakrotnie więcej bo około 30 tys, ale to i tak wydaje się być to kuszącą propozycją.

Obecnie na rynku jest ogólnodostępnych 8 marek franczyzowych:

  • Alior Bank
  • Bank BPH
  • Eurobank
  • Credit Agricole
  • BZ WBK
  • Getin Bank
  • PKO BP
  • Meritum Bank

Franczyza banku może dodatkowo kusić faktem, że banki po kolejnych publikacjach cały czas zarabiają więc jak można stracić na takiej inwestycji. Oczywiście owe kilkadziesiąt tysięcy to koszt otwarcia placówki bankowej. Co prawda większość banków nie nalicza dodatkowych opłat licencyjnych miesięcznie, ale franczyzobiorca musi utrzymać pracowników i lokal. Do tego jeżeli posiada obsługę kasową to również zapewnić ochronę i monitoring. Większość banków z listy wymaga lokalu w miejscu o dużym natężeniu ruchu pieszego, ze względów oczywistych wejście musi odbywać się z ulicy. W jednym przypadku mówi się o powierzchni w galeriach i centrach handlowych, czyli w miejscach gdzie wynajem metra jest największe. Z doświadczenia znajomych, którzy postawili na biznes w tej formie wiem, że koszty miesięczne to dodatkowe 20 – 30 tys złotych.

Placówki franczyzowe zazwyczaj opierają swoją działalność na kredytach gotówkowych w mniejszym stopniu na kredytach hipotecznych. Obsługi firmowej praktycznie nie ma na tym rynku. Wyjątkiem może być Meritum, który ma w ofercie proste kredyty dla firm. Zakładając, że bank zapłaci nam 5-6% prowizji średnio za kredyt gotówkowy i do 2% za kredyt hipoteczny łatwo policzyć, że żeby się utrzymać musimy sprzedać ofert kredytowych za 0,5 mln złotych w gotówkach lub 1,5 mln kredytów mieszkaniowych. Liczby nie wydają się duże, ale doświadczony pracownik banku ma plan miesięczny na sprzedaż niecałych 100 tys kredytów gotówkowych i często z tym nawet jest problem. Dlatego te liczby są duże.

Co dostajemy w zamian od naszego partnera bankowego? Teoretycznie dużo choć w praktyce pomoc zazwyczaj kończy się na szkoleniach i kilku przekazanych kontaktach do klientów. Musimy zdawać sobie sprawę z faktu, że prowadząc placówkę pod danym szyldem jesteśmy skazani na jego ofertę w danym czasie. Kiedy oferta jest słaba o klientów również jest ciężko. Przy obecnej konkurencji na rynku franczyzobiorca musi brać pod uwagę, że klient sam do naszej placówki nie wejdzie, będzie trzeba go aktywnie szukać i pozyskiwać.

Druga istotna sprawa jest taka, że wybierając franczyzodawcę musimy przeanalizować dostęp do oferty banku. Konkretnie do jakiej grupy produktów mamy dostęp i co możemy naszym klientem proponować.

[table id=24 /]

Podsumowując, czy warto zakładać własną placówkę bankową. Patrząc na wszystkie koszty miesięczne bez odpowiedniego zaplecza finansowego franczyza banku może być bardziej ryzykowna niż się może to wydawać na pierwszy „rzut oka”. Jak kiedyś usłyszałem od znajomej, ” czy żeby napić się kawy musisz otwierać kawiarnię?”