Fintech mordercą banków. Coraz mniej placówek bankowych.

W ciągu najbliższych dziesięciu lat liczba placówek bankowych na świecie może skurczyć się o połowę.

Tak zwany sektor fintech i jego dynamiczny rozwój powoduje, że placówek bankowych jest coraz mniej. Nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Rozwój technologii mobilnej oraz zmiany zachowań zwłaszcza wśród młodych klientów sprawia, że jest coraz mniej placówek bankowych. Nastał czas „uberyzacji” finansów.

Czy tego banki chcą czy nie tradycyjna bankowość z obsługą w oddziałach odchodzi do lamusa. Banki, które nie chcą popełnić błędu firmy Nokia, która uważała, że smatfony nie są przyszłością muszą włączyć się do walki – przede wszystkim o młodego klienta.

Jak powiedział już Anthony Jenkins, były już prezes banku Barclays, „moment Ubera”, którego jesteśmy świadkami właśnie nastał. Banki w ostatnim czasie nie mówią o wzroście liczby placówek, a raczej o ich utrzymaniu – choć i to jest bardzo trudne. Czy tego chcemy czy nie Uber zrewolucjonizował rynek przewozu osób. Firmy z sektora tzw. fintech robią to samo z bankami.

Sektor tzw. fintech  łączy branżę finansową z technologią. Firmy te dostarczają rozwiązania finansowe, ale nie są bankami ani instytucjami finansowymi. Robią to niejako jako pośrednicy, a dostarczają klientowi jedynie platformę do działań finansowych. Podobnie jak amerykański Uber, który fizycznie nie jest pracodawcą ani właścicielem „swoich” taksówek, firmy fintech dostarczają technologię, ale nie prowadzą działalności finansowej.

W Polsce placówek bankowych również ubywa z roku na rok. Chociaż jak zauważył Wojciech Boczoń z serwisu prnews, głównie są to jak na razie placówki partnerskie. Partnerskie czyli prowadzone na zasadzie franczyzy. Zamykanie i malejąca sieć oddziałów bankowych to zjawisko, które występuje na całym świecie. Według wspomnianego już Anthony’ego Jenkinsa banki w ciągu najbliższych 10 lat będą musiały zamknąć połowę swoich oddziałów z powodu firm z fintech – jak podaje Reuters. Santander (właściciel BZ WBK w Polsce) zamknie ok. 400 placówek – głównie w Hiszpanii, w Wielkiej Brytanii banki HSBC, RBS oraz Barclays zamkną również ok. 400 placówek, norweski DNB – około 60, a Lloyds blisko 30. Jak podaje Brett King, założyciel marki Moven – firmy z sektora fintech – w Stanach Zjednoczonych po „cięciach” liczba placówek bankowych jest obecnie podobna do liczby z początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku.

Fakt, że banki muszą nadążyć za rozwojem technologicznym jest niezaprzeczalny. Banki są o wiele mniej elastyczne w tworzeniu innowacji niż technologiczne startupy. Dlatego też część z nich nie próbuje walczyć z firmami fintech, a w nie inwestuje. Jak bank BBVA, który kupił startup Simple za 117 milionów dolarów, a w tym roku zwiększył zaangażowanie w rozwój w sektora FinTech o 250 milionów USD.

Placówki bankowe, jak i sama obsługa bankowa w przyszłości będzie wyglądać zupełnie inaczej niż obecnie. Już teraz znaczna część klientów wybiera kontakt z bankiem za pomocą Internetu czy odpowiednich aplikacji na urządzeniach mobilnych.