Czarne chmury nad VW. „Volkswagen Gate” będzie kosztować krocie.

Spalinowy skandal Volkswagena, który zatrząsł rynkiem motoryzacyjnym w ubiegłym roku, będzie kosztować koncern krocie. Eksperci mówią o kwotach sięgających 90 miliardów dolarów. Czy firma to przetrwa?

„Volkswagen gate” musi wpłynąć na firmę. Poza samymi finansami, firma straciła bardzo dużo na swoim wizerunku. O ile same koszty afery będą astronomiczne, o tyle reputacja marki będzie bardzo trudna do odbudowy. Finansowo firma najpewniej przetrwa, trudno wyobrazić sobie scenariusz bankructwa tak dużego koncernu.

Co więcej koncern w Polsce radzi sobie bardzo dobrze. Marki związane z koncernem – Volkswagen, Skoda, Audi, Seat należą do najchętniej wybieranych w swoich segmentach. Skoda jest najchętniej kupowaną marką w kraju, wyprzedzając Volkswagena. U nas nie widać spadku zainteresowania samochodami koncernu.

Jednak koszty jakie musi ponieść koncern są gigantyczne. Skandal Volkswagena dotyczy montowania oprogramowania, które zaniżało faktyczną ilość emisji spalin. W trakcie przeprowadzanych testów samochód przechodził w tryb pracy, który zaniżał faktyczne dane. Oprogramowanie było montowane w egzemplarzach z silnikami diesla, które były promowane jako bardzo ekologiczne. Jak poinformował sam koncern, który do zarzutów się przyznał proceder może dotyczyć w sumie 11 mln egzemplarzy aut na całym świecie. Silniki te były montowane we wszystkich markach koncernu.

W samych Stanach Zjednoczonych aut z takim oprogramowaniem sprzedanych zostało ponad 600 tys. egzemplarzy. Kary finansowe, które może ponieść koncern to 37,5 tys dolarów za każdy egzemplarz który przekraczał normy spalin. Dodatkowo prawo zakłada 3,75 tys dolarów kary za każdy egzemplarz, w którym montowane było nielegalne oprogramowanie. Do tych kosztów dochodzi 37,5 tys dolarów kary za każdy dzień łamania prawa przez koncern w USA.

Wymiar kary nie jest jeszcze przesądzony, ale wiadomo już kwoty będą olbrzymie nawet dla takiego giganta motoryzacyjnego. Część z samochodów może zostać odkupiona przez koncern. W pozostałych zostanie przeprowadzona akcja serwisowa wymieniająca „oszukańcze” oprogramowanie.

Skandal Volkswagena jest największą tego typu aferą w branży motoryzacyjnej, która wywołała trzęsienie ziemi w branży. Niektórzy zwiastują szybki koniec dla silników diesla, które to były przyczyną skandalu.