Fintech… słowo, które właściwie nie ma sprecyzowanej definicji… Co jest fintechem a co nie? W założeniu i dość dużym uproszczeniu fintech to rozwiązania finansowe zaproponowane przez instytucje technologiczne, a NIE przez banki…

Fintech i jego działalność w obecnej chwili bardzo trudno jednoznacznie zdefiniować… Właściwie nie ma nawet usystematyzowanej pisowni – fintech czy FinTech? Praktycznie nazewnictwo zależy od autora danej wypowiedzi, danego wpisu na blogu czy redaktora.

Przede wszystkim, fintech nie jest wynalazkiem ostatnich miesięcy. Firmy z sektora są obecne na rynku dość długo, niektórzy twierdzą, że bardzo długo. Dopiero przez ostatnie kilkanaście może kilkadziesiąt miesięcy jest o nich coraz głośniej, a fintechy są coraz bardziej pożądanym produktem na rynku – nie tylko przez odbiorców końcowych, czyli klientów, ale również przez banki. Fintech jest przede wszystkim kojarzony z finansowym startupem, który wprowadza innowacje technologiczne. Trudno się z tym nie zgodzić, ale chyba najważniejszym zadaniem i największą siłą fintechów jest uproszczenie usług finansowych dla potencjalnych odbiorców. Produkty bankowe stają się coraz bardziej skomplikowane, podczas gdy czasami nadzwyczaj proste rozwiązania fintechów są tym czego oczekuje rynek. Dlatego właśnie fintech jest fajny, ale czym ten fintech jest?

Fintech jest usługą finansową dystrybuowaną za pomocą narzędzi technologicznych – najczęściej Internetu, co więcej często jest kojarzony z urządzeniami mobilnymi. Dynamiczny rozwój rynku smartfonów, tabletów czy technologii ubieralnej sprawia, że rynek fintechów rozwija się równie dynamicznie. Fintech to ogólne określenie działania finansowego proponowanego nie przez banki, a firmy technologiczne. Te działania to przede wszystkim:

  • płatności i transakcje finansowe
  • pożyczki
  • prowadzenie rachunków osobistych z rozbudowanym planowaniem budżetu
  • rynek walutowy, w tym Blockchain
  • portfele walutowe
  • inwestycje oraz
  • rozwiązania dla instytucji bankowych, w tym rozwiązania oparte o BigData

To tylko te najbardziej widoczne obecnie sektory. Fintech jest w praktyce trudny (a może nawet niemożliwy) do jednoznacznego zdefiniowania. A będzie jeszcze trudniej, jak do powyższych rozwiązań dołączymy lokaty i inne formy oszczędzania, rozwiązania księgowe (jako zarządzanie finansami w firmach) oraz ubezpieczenia. Co więcej fintech nie musi dostarczać rozwiązań stricte finansowych. Może nam pomóc znaleźć rozwiązanie finansowe.

Rynek fintechów w Polsce, choć znacznie uboższy od czołówki światowej pod względem ilościowym, jest jednak prężny. Nie mamy wprawdzie tak dużo rozwiązań jak nasi zachodni sąsiedzi. W Polsce przede wszystkim znane są nam transfery pieniędzy, dzięki takim firmom jak PayU czy przelewy24. Dlaczego?

Przede wszystkim dlatego, że bankowość w Polsce jest naprawdę nowoczesna, często znacznie bardziej rozwinięta niż w pozostałych krajach UE. Niektóre rozwiązania jakie proponują nam banki przez swoje aplikacje mobilne są tym co proponują swoim klientom fintechy. To główny powód dlaczego w Polsce fintech nie jest obiektem wyczekiwanym przez nasze społeczeństwo.

Rynek fintech będzie się w Polsce rozwijał, co do tego nie ma wątpliwości, bo takich rozwiązań na naszym rynku jest stosunkowo mało, a niektóre nisze rynkowe praktycznie w ogóle nie są zagospodarowane. Wątpliwości nie ma twórca i prezes Alior Banku, Wojciech Sobieraj, w wywiadzie przeprowadzonym w miesięczniku Forbes. Co więcej, pojawiają się pierwsze konferencje na temat rynku fintech – jak FinTech Digital Congress organizowane przez firmę MMC Polska.