W odstępie kilku tygodni mieliśmy dwie światowe premiery, na które czekał świat – najpierw Galaxy Note 7, później iPhone 7. Dotychczas flagowe produkty obu konkurujących ze sobą marek były doceniane za niezawodność oraz jakość wykonania. Obaj technologiczni giganci, nie ustrzegli się błędów.

Po wpadkach obu gigantów można wysnuć tezę, że ciągła rywalizacja obu firm wprowadziła w ich działaniach nerwowość, a co za tym idzie niedociągnięcia. W przypadku Samsunga spowodowało to nawet wycofanie flagowca z rynku bo stwarzał zagrożenie dla zdrowia i życia…Galaxy Note 7 potrafi(ł) wybuchnąć!

A co w Apple? Nowy iPhone 7 syczy na klientów. Podczas większego obciążenia urządzenie wydaje nieprzyjazne dźwięki. Natomiast system iOS 10 może spowodować zablokowanie się starszych modeli i w konsekwencji bezpowrotną utratę danych. Problem jest, na tyle duży, że prezes T-Mobile, John Legere, przestrzegał swoich klientów, posiadaczy iPhone’ów 6 i 6 Plus, by ci nie aktualizowali (jeszcze) systemu w swoich smartfonach. Co więcej, nowy iPhone 7 Jet Black bardzo łatwo i szybko ulega porysowaniu. Na tyle szybko i łatwo, że sam producent przestrzega klientów i radzi, żeby zaopatrzyli swojego iPhone 7 w futerał lub folie ochronne:)

Konsekwencją dla Samsunga było zaprzestanie sprzedaży, do momentu wyeliminowania zagrożenia dla użytkowników. W samych tylko Stanach Zjednoczonych problem naprawy dotyczy już 1 miliona sztuk – tyle urządzeń było na rynku, do awarii doszło w niecałych 100 przypadkach. Według The Verge, operatorzy telefoniczni w USA już ponownie sprzedają Galaxy Note 7. Sam producent poinformował dziś, że już połowa ze wspomnianego miliona sztuk została naprawiona lub wymieniona na nowe egzemplarze i zwrócona klientom.

Konsekwencje dla Apple są, przynajmniej na razie, dużo mniejsze. Problem z systemem iOS 10 został dość szybko rozwiązany. Nowych urządzeń brakuje w sklepach bo wszystkie cieszą się bardzo dużym powodzeniem. Popyt znacznie przewyższa podaż, a reklamowane urządzenia są wymieniane na nowe. Niestety na te nowe klienci wadliwych muszą poczekać…

To chyba pierwsze tak duże błędy w nowych produktach obu producentów. Oczywiście pewne błędy występowały we wcześniejszych modelach, zarówno w przypadku produktów Apple jak i Samsunga, ale w tym roku wystąpiły prawie jednocześnie i to na kilku płaszczyznach. Problem Note 7 mógł być wywołany próbą wyprzedzenia Apple i dostarczenia urządzenia, które po pierwsze pojawi się kilka tygodni wcześniej na rynku, a po drugie będzie lepsze od nowego flagowego smartfona Apple. Może wprowadzanie co rok nowych modeli to obecnie zbyt krótki czas by przygotować produkt przede wszystkim dobry jakościowo. Siódemka w obu przypadkach okazała się nie być tak szczęśliwą jak się powszechnie uważa.