Specjalna ustawa dla 2 przedsiębiorstw

Można zadać sobie pytanie czy warto głowić się nad ustawą, której głównymi beneficjentami są dwie firmy w całym blisko 40-to milionowym kraju? Okazuje się, że w niektórych przypadkach warto przynajmniej wg. naszych obecnych rządzących jeżeli chodzi o firmy amerykańskie.

Musimy przyznać, piszemy o tym dość późno, ale być może ktoś kto jeszcze nie wpadł na ten temat wcześniej zainteresuje się nim u nas. Okazuje się, że można pisać w Polsce ustawy dla dosłownie dwóch firm. Gdyby to byli potentaci rynku typu PZU czy Orlen i faktycznie nowelizacja broniłaby ich interesów nie dziwiłby się chyba nikt, ale chodzi o dwie faktycznie korporacje międzynarodowe, które na rynku w Polsce nie odgrywają praktycznie większej roli – wydawców kart Diners Club i American Express.

Dlaczego dla dwóch firm, bo jest to praktycznie jednoznacznie wskazane w projekcie ustawy, że chodzi o dwie wcześniej wymienione marki, warto zmieniać ustawę? Chodzi o wysokość opłaty interchange, czyli prowizji jaką pobiera wystwca/operator kart za transakcje przeprowadzone za pomocą plastiku.

Obie firmy zagroziły, że nie są w stanie funkcjonować na rynku polskim przy tak niskich opłatach prowizyjnych i będą zmuszone wycofać się z Polski. Być może korzystających z kart AmEx i Dinersa jest więcej niż można przypuszczać, ale w Polsce American Express proponuje tylko bank Millennium, a Diners Club PKO BP i PBS (Podkarpacki Bank Spółdzielczy). Być może ktoś jeszcze, ale nie sposób znaleźć na ten temat informacje. Na rynku rządzą Visa i Mastercard, a dwaj wcześniej wspomniani wydawcy to firmy egzotyczne. Być może prestiżowe, ale egzotyczne. Być może sprawdzające się gdzieś za granicą lepiej niż Visa i MC, ale nadal egzotyczne.

Według projektu ustawy, utrzymanie w Polsce obu dodatkowych firm – American Express i Diners Club ma za zadanie utrzymanie konkurencyjności na rynku operatorów kart. Według składających projekt nie ma w tym nic zdrożnego, aby wspierać dwie firmy, a jak dodaje prezes Diners Club w Polsce taka nowelizacja również była składana w Wielkiej Brytanii. Projekt zakłada pobieranie wyższej opłaty interchange przez kilka lat i później ujednolicenie opłat dla wszystkich operatorów.

Trzeba jednak spojrzeć w oczy prawdzie, że jest to pozwolenie na powiększanie zysków firm kosztem przeciętnego Kowalskiego, który będzie udostępniał możliwość zapłaty za swoje towary kartami AmEx czy Diners. Do jego kieszeni wpłynie niestety mniejsza kwota niż ta sama transakcja kartami Visa i MC.

Podsumowując, smuci fakt, że Polska faktycznie wspiera przedsiębiorczość, ale amerykańską.