Afera Volkswagena, czy to koniec koncernu?

Volkswagen oszukiwał w danych o normach emisji spalin w swoich samochodach! Taka informacja ujrzała światło dzienne kilka dni temu. Normy przekroczone przez samochody z koncernu z Wolfsburga w niektórych przypadkach były nawet ponad 40-krotnie!

Jak to możliwe. Koncern zastosował w swoich samochodach specjalny algorytm, który w odpowiednim momencie wykrywał, że dane auto jest w fazie testu analizującego emisję spalin i zużycie paliwa. W tym momencie silnik „przełączał się” w odpowiedni tryb pracy, aby test przejść pomyślnie. Odpowiedni tryb pracy to zmniejszenie mocy i wszystkich parametrów tak aby tylko w fazie testu samochód był odpowiednio ekologiczny.

Dziś szef koncernu, Martin Winterkorn ma ciężki dzień. Musi się tłumaczyć, przepraszać itd. Najprawdopodobniej jego dni są już policzone, jeżeli chodzi o stanowisko. Akcje marki na giełdzie wczoraj straciły 20%, obecnie jest trochę lepiej i kurs wynosi 115,4 EUR przy wczorajszych 111 EUR.

Afera Volkswagena zaczęła się w USA, gdzie Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) przeprowadziła swoje pomiary emisji spalin. Wyniki były jednoznaczne, przekroczone normy o 10 do 40 razy. Chodzi o silniki diesla (TDI). Samo wykrycie oszustwa to dopiero wierzchołek góry lodowej. Samochody, które już zostały sprzedane nie spełniają norm. Te które były przeznaczone na sprzedaż również. Koncern VW mówi o 11 milionach egzemplarzy! Straty są liczone w miliardach euro. Początkowo mówiło się o 18, ale kwota w tym przypadku może być znacznie większa.

Wyjaśnień żądają USA, kanclerz Niemiec, Angela Merkel, przedstawiciele krajów UE. Sam koncern już odłożył 6,5 mld EUR na kary i straty.

Co ciekawe dla nas, czy Volkswagen był jedyną firmą samochodową, która wyniki sztucznie zaniżała, czy po prostu pierwszą, która została na tym złapana? Na nieszczęście VW afera została wykryta w Stanach Zjednoczonych, gdzie tego typu praktyki są surowo karane. Kilka lat temu przekonali się o tym właściciele marki Kia i Hyundai, które zaniżyły średnie spalanie swoich samochodów w prospektach reklamowych. Za taką praktykę zostały ukarane łącznie kwotą ponad 360 mln USD.

Co się stanie z Volkswagenem w tym przypadku? Na odpowiedź musimy jeszcze poczekać.